...oto jest pytanie :) Dziś na paznokciach słoneczny i bardzo kolorowy duet made by OPI, który idealnie wpisuje się w wiosenne klimaty. I Just Can't Cope-Acabana (Brazil, Spring/Summer 2014) to krem w żółtym, bananowym kolorze. Lakier mix: trochę pastelowy, trochę jaskrawy. Przy aplikacji pierwsza warstwa lekko smuży, a druga już wszystko ładnie wyrównuje. To Be or Not To Beagle (Peanuts, Halloween 2014) multikolorowy topper, który składa się z przezroczystej bazy oraz:
- dużych heksów w kolorach: czarnym, niebieskim, czerwonym, błękitnym, jasnożółtym, jasnopomarańczowym, jasnozielonym
- średnich czarnych heksów
- bardzo małych czarnych heksów
- pasków (bar glitter)
Lakier jest obficie naszpikowany glitterem, wystarczy jedna warstwa, by konkretnie ozdobić paznokieć. Aplikuje się bardzo łatwo i gładko, nic nie odstaje i nie haczy, szybko wysycha.
Muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego połączenia. Wygląda zabawnie, komiksowo i oryginalnie. Kojarzy mi się troszkę z pracami Jacksona Pollocka ;)
Pozdrawiam, Polish Girl.
sobota, 28 marca 2015
niedziela, 8 marca 2015
Neon Rosebud
Neon Rosebud to kolejny ultra chrome flakie, którym chciałam się z Wami "podzielić". Do aplikacji tego lakieru postanowiłam użyć metody gąbkowej. Niestety bardzo mnie rozczarowała, bo sporo osób zapewniało, że przy tego typu nakładaniu dwie warstwy kryją zupełnie. No więc nie, nie kryją, przynajmniej u mnie. Musiałam trzecią warstwę dołożyć, ale już tradycyjnie - pędzelkiem. Być może wina leży po stronie NR, jednak uważam to za mało prawdopodobne. Może ja robię coś źle - to już bardziej możliwe ;)
Sam lakier co tu dużo mówić, niesamowicie mnie oczarował i może stać się jednym z moich flejkowych ulubieńców. Neon Rosebud to typ, który mieni się wręcz szaleńczo. Wszelkie zmiany kolorów i przejścia między barwami widać bardzo dokładnie i wyraźnie. Nie da się ich przegapić. Wystarczy niewielka zmiana w oświetleniu, delikatne wygięcie palców i BUM! już inny kolor lub połączenie kilku zdobi nam paznokcie.
Podstawowym kolorem jest fuksja, której towarzyszy zieleń oraz złoto. Kolory się na przemian mieszają i wychodzą jeden przed drugi. Raz ciemniejsze i żywsze, a innym razem lekko przygaszone i jaśniejsze. Dodatkowymi bonusowymi barwami, które możemy zauważyć są: miedź, delikatny pomarańcz oraz żółć. Lakier zawiera też flejki niebieskie, które ciekawie odbijają się od różu dodając mu lekkiego ożywienia, gdy nie widać innych kolorów.
I tym razem musiałam robić zdjęcia w ciemnościach, ażeby móc dokładnie uchwycić wszelkie zmiany koloru. Za słabszą jakość zdjęć przepraszam, ale sądzę, że wszystko w miarę dokładnie widać.
Pozdrawiam, Polish Girl.
Sam lakier co tu dużo mówić, niesamowicie mnie oczarował i może stać się jednym z moich flejkowych ulubieńców. Neon Rosebud to typ, który mieni się wręcz szaleńczo. Wszelkie zmiany kolorów i przejścia między barwami widać bardzo dokładnie i wyraźnie. Nie da się ich przegapić. Wystarczy niewielka zmiana w oświetleniu, delikatne wygięcie palców i BUM! już inny kolor lub połączenie kilku zdobi nam paznokcie.
Podstawowym kolorem jest fuksja, której towarzyszy zieleń oraz złoto. Kolory się na przemian mieszają i wychodzą jeden przed drugi. Raz ciemniejsze i żywsze, a innym razem lekko przygaszone i jaśniejsze. Dodatkowymi bonusowymi barwami, które możemy zauważyć są: miedź, delikatny pomarańcz oraz żółć. Lakier zawiera też flejki niebieskie, które ciekawie odbijają się od różu dodając mu lekkiego ożywienia, gdy nie widać innych kolorów.
I tym razem musiałam robić zdjęcia w ciemnościach, ażeby móc dokładnie uchwycić wszelkie zmiany koloru. Za słabszą jakość zdjęć przepraszam, ale sądzę, że wszystko w miarę dokładnie widać.
czwartek, 5 marca 2015
Pineapple - KIKO Cupcake
Cześć :) dziś na blogu KIKO Cupcake część 2 (i niestety ostatnia) Pineapple to słodki i uroczy teksturowiec w radosnym żółtym kolorze (przy moim odcieniu skóry wpada lekko w brzoskwiniowe tony) naładowany pomarańczowymi i brązowymi farfoclami. Podobnie jak jego zielony brat - bardzo łatwo się aplikuje i szybko wysycha. Dwie warstwy wystarczą do pełnego krycia, ale jeśli coś pójdzie nie tak, to i z nałożeniem trzeciej nie będzie problemu.
Lakier idealny by przywołać wiosnę :)
Pozdrawiam, Polish Girl.
Lakier idealny by przywołać wiosnę :)
Pozdrawiam, Polish Girl.
niedziela, 1 marca 2015
Black onyx + I lily love you
Black Onyx (oczywiście od OPI) to moja ulubiona lakierowa czerń. Bardzo łatwo się aplikuje, nie smuży i kryje idealnie po dwóch warstwach. Zmywanie również jest łatwe za co daję Onyxowi wielki plus, bo nie ma nic gorszego niż zafarbowane na czarno (i czerwono) skórki oraz palce.
I Lily Love You (kolekcja OPI Nice Stems Summer 2011) to multikolorowy, opalizujący glitter zatopiony w przezroczystej różowej bazie. Ze względu na słabe krycie najlepiej używać go jako topper - co też uczyniłam.
Na zdjęciach mam: odżywka Bielenda CC + dwie warstwy OPI Black Onyx + warstwa OPI I Lily Love you + warstwa Essie Good to go (który delikatnie ściągnął mi lakier z końcówek paznokci)
Ten piękny glitter kupicie na aukcji u Pani Edyty o tu --> I Lily Love You
Pozdrawiam, Polish Girl.
I Lily Love You (kolekcja OPI Nice Stems Summer 2011) to multikolorowy, opalizujący glitter zatopiony w przezroczystej różowej bazie. Ze względu na słabe krycie najlepiej używać go jako topper - co też uczyniłam.
Na zdjęciach mam: odżywka Bielenda CC + dwie warstwy OPI Black Onyx + warstwa OPI I Lily Love you + warstwa Essie Good to go (który delikatnie ściągnął mi lakier z końcówek paznokci)
Ten piękny glitter kupicie na aukcji u Pani Edyty o tu --> I Lily Love You
Pozdrawiam, Polish Girl.
poniedziałek, 23 lutego 2015
Open Fields
Dziś kolejna odsłona kolekcji Ultra Chrome Flakies marki ILNP, tym razem kolor o nazwie "Open Fields".
OF to flejki w kolorze świeżej, wibrującej trawiastej zieleni przechodzące w żółć podbitą złotem. Dodatkowe barwy jakie możemy na nich zauważyć to: ciemniejsza, elektryzująca zieleń oraz błękit lekko wpadający w turkus. W Open Fields podoba mi się to, że zmiana i przechodzenie kolorów jest dużo bardziej widoczne niż w Cold Fusion mimo, iż często zmienia się on "tylko" z jasnej zieleni w ciemną i odwrotnie. Najwięcej charakteru dodają mu jednak "bonusowe" miedziane flejki oraz żółć, którą widać jako osobny kolor, ale jednocześnie kolor rozjaśniający zieleń.
Mały minus daję lakierowi za to, że niebieskie tony ukazują się dopiero w dużym cieniu, pod naprawdę dziwnymi kątami i jedynie na bokach paznokci. Krycie również mnie rozczarowało, bo myślałam, że będzie to dwuwarstwowiec. Niestety, musiałam nałożyć trzy warstwy, a i tak miejscami widać lekkie prześwity. Aczkolwiek chyba zgodzicie się ze mną, że nie jest to jakaś poważna wada, która by ten lakier dyskwalifikowała.
Muszę Was jeszcze przeprosić za nieostre zdjęcia. Strasznie trudno było mi uchwycić kolor i jego nasycenie, a o dziwo wychodził on najlepiej, gdy obraz był lekko zamazany, nieostry i ziarnisty. Zmianę koloru również musiałam uchwycić w dosyć mocnym cieniu.
Pozdrawiam, Polish Girl.
OF to flejki w kolorze świeżej, wibrującej trawiastej zieleni przechodzące w żółć podbitą złotem. Dodatkowe barwy jakie możemy na nich zauważyć to: ciemniejsza, elektryzująca zieleń oraz błękit lekko wpadający w turkus. W Open Fields podoba mi się to, że zmiana i przechodzenie kolorów jest dużo bardziej widoczne niż w Cold Fusion mimo, iż często zmienia się on "tylko" z jasnej zieleni w ciemną i odwrotnie. Najwięcej charakteru dodają mu jednak "bonusowe" miedziane flejki oraz żółć, którą widać jako osobny kolor, ale jednocześnie kolor rozjaśniający zieleń.
Mały minus daję lakierowi za to, że niebieskie tony ukazują się dopiero w dużym cieniu, pod naprawdę dziwnymi kątami i jedynie na bokach paznokci. Krycie również mnie rozczarowało, bo myślałam, że będzie to dwuwarstwowiec. Niestety, musiałam nałożyć trzy warstwy, a i tak miejscami widać lekkie prześwity. Aczkolwiek chyba zgodzicie się ze mną, że nie jest to jakaś poważna wada, która by ten lakier dyskwalifikowała.
Muszę Was jeszcze przeprosić za nieostre zdjęcia. Strasznie trudno było mi uchwycić kolor i jego nasycenie, a o dziwo wychodził on najlepiej, gdy obraz był lekko zamazany, nieostry i ziarnisty. Zmianę koloru również musiałam uchwycić w dosyć mocnym cieniu.
Pozdrawiam, Polish Girl.
czwartek, 19 lutego 2015
Lutowe zakupy lakierowe
Luty powoli dobiega końca, czas więc na post z małymi zakupami, które udało mi się zrobić na przełomie miesięcy.
Zacznę może od indie. Tym razem są to lakiery marki Darling Diva, które zamówiłam (przy wspólnych zakupach) w dwóch turach.
Kolej na zakupy u Imageeg --> ALLEGRO
Pani Edyta ma w swojej ofercie nie tylko Essie i OPI, ale także i lakiery China Glaze! Nie mogłam się oprzeć :)
Dwa skromne OPI...
I garść miniaturek :)
Jeśli któraś z Was wie, jak nazywa się ten miedziak od Sephora by OPI, to byłabym wdzięczna za odpowiedź w komentarzu (lub ewentualne sugestie)
Pozdrawiam, Polish Girl.
Zacznę może od indie. Tym razem są to lakiery marki Darling Diva, które zamówiłam (przy wspólnych zakupach) w dwóch turach.
Kolej na zakupy u Imageeg --> ALLEGRO
Pani Edyta ma w swojej ofercie nie tylko Essie i OPI, ale także i lakiery China Glaze! Nie mogłam się oprzeć :)
Dwa skromne OPI...
I garść miniaturek :)
Jeśli któraś z Was wie, jak nazywa się ten miedziak od Sephora by OPI, to byłabym wdzięczna za odpowiedź w komentarzu (lub ewentualne sugestie)
Pozdrawiam, Polish Girl.
piątek, 13 lutego 2015
Pistachio - KIKO Cupcake
Lakiery teksturowe, które przypominają granit/zaschnięty cement nie są moimi ulubionymi. Mimo to, na widok kolekcji "Roughles" Nicole by OPI moje serce zabiło mocniej. Problem polegał na tym, że dostęp do niej był mocno utrudniony, a chwilę po jej wypuszczeniu już była wyprzedana. Z pomocą przyszła firma KIKO, która "ściągnęła" pomysł na teksturowce z mnóstwem różnokolorowych farfocli i nazwała je naprawdę słodko - Cupcake. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym i tej serii nie przegapiła :) Tak też się stało, ale nastąpił cud. KIKO otworzyła salon w warszawskiej Arkadii i z pomocą Dobrej Duszy udało mi się nabyć resztki kolekcji Cupcake. Resztki to dwa kolory: Pistachio i Pineapple. Dziś chciałabym pokazać Wam ten pierwszy.
"Pistachio" to jasna pistacjowa zieleń (kolor adekwatny do nazwy) z dodatkiem zielonych, niebieskich i pomarańczowych drobin, o cementowym wykończeniu :) Nakłada się bardzo wygodnie (przyjemny pędzelek) i daje pełne krycie już przy drugiej warstwie.
Moja niechęć została przełamana, serce zdobyte, a lakier trafił do kategorii "wiosenny i uroczy" ;)
A teraz proszę się przyznać, ile kolorów posiadacie w swoich zbiorach?
Pozdrawiam, Polish Girl.
"Pistachio" to jasna pistacjowa zieleń (kolor adekwatny do nazwy) z dodatkiem zielonych, niebieskich i pomarańczowych drobin, o cementowym wykończeniu :) Nakłada się bardzo wygodnie (przyjemny pędzelek) i daje pełne krycie już przy drugiej warstwie.
Moja niechęć została przełamana, serce zdobyte, a lakier trafił do kategorii "wiosenny i uroczy" ;)
A teraz proszę się przyznać, ile kolorów posiadacie w swoich zbiorach?
Pozdrawiam, Polish Girl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)