Korzystając z chwili wolnego czasu chciałabym zaprezentować Wam porównanie lakierów: Aurora, Blaze, DS Extravagance oraz Miss Conduct. Są to jedne z bardziej popularnych i chętnie kupowanych kolorów, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się podobne. Sama przed zakupem kolejnego (jako pierwszy nabyłam DS Extravagance) przeszukiwałam internet i oglądałam swatche, bo wydawało mi się, że chcę mieć lakier, którego dupe (lub bliskiego kuzyna) posiadam. Na załączonych zdjęciach widać jednak, że kolory mocno różnią się od siebie i nie są ani trochę podobne. A to bardzo nas cieszy, gdyż możemy mieć wszystkie :)
DS Extravagance - ciemnofioletowe/bordowe holo z czerwonymi, fioletowymi i różowymi drobinami.
Aurora - cudowny fiolet naładowany holograficznymi drobinami o sporych rozmiarach (największych spośród przedstawionych lakierów)
Miss Conduct - fuksjowe holo, rozproszone i najmocniejsze z całej czwórki (choć przez wielkość drobin wydawać się może, że najmocniejsza jest Aurora)
Blaze - wiśnia z zatopionymi czerwonymi drobinami. Lekko żelkowa.
Przepraszam za wszelkie nierówności, skórki i zadziory. Grypa i 40 stopniowa gorączka nie sprzyjają pielęgnacji i malowaniu paznokci.
Warto mieć wszystkie, czy wystarczy tylko jeden z kolorów? Który Wam wpadł w oko?
Pozdrawiam, Polish Girl.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zoya. Pokaż wszystkie posty
piątek, 24 stycznia 2014
niedziela, 29 grudnia 2013
Aurora
Święta, święta i po świętach :) Trochę szkoda, że leniuchowanie się skończyło, ale najważniejsze, że porządki i stanie w kilometrowych kolejkach po zakupy również dobiegły końca.
Dziś chciałabym Wam przedstawić lakier marki Zoya z kolekcji Ornate (święta 2012) o nazwie Aurora. Jest to przepiękny fiolet wypełniony holograficznymi drobinami, które nie są jednak takie zupełnie małe. Aurora urzekła mnie swoją zmiennością i tym, że tak pięknie migocze. W świetle dziennym jest czystym fioletem, a w sztucznym ukazuje nam swoje bordowo-buraczkowe dno :P ;) Drobinki dodają jej niesamowitej głębi, a paznokcie prezentują się naprawdę bogato. Tym samym idealnie nadają się na czas świąteczno-sylwestrowych szaleństw.
Lakier aplikuje się bardzo dobrze, dwie warstwy dają pełne krycie bez prześwitów. Nie smuży i nie bąbluje, zmywa się bezproblemowo. Na zdjęciach z "Good to go".
Pozdrawiam, Polish Girl.
Dziś chciałabym Wam przedstawić lakier marki Zoya z kolekcji Ornate (święta 2012) o nazwie Aurora. Jest to przepiękny fiolet wypełniony holograficznymi drobinami, które nie są jednak takie zupełnie małe. Aurora urzekła mnie swoją zmiennością i tym, że tak pięknie migocze. W świetle dziennym jest czystym fioletem, a w sztucznym ukazuje nam swoje bordowo-buraczkowe dno :P ;) Drobinki dodają jej niesamowitej głębi, a paznokcie prezentują się naprawdę bogato. Tym samym idealnie nadają się na czas świąteczno-sylwestrowych szaleństw.
Lakier aplikuje się bardzo dobrze, dwie warstwy dają pełne krycie bez prześwitów. Nie smuży i nie bąbluje, zmywa się bezproblemowo. Na zdjęciach z "Good to go".
Pozdrawiam, Polish Girl.
środa, 27 listopada 2013
Storm
Dziś jeden z moich nowych ulubieńców, czyli Zoya "Storm". Z góry przepraszam za zdjęcia w sztucznym świetle, ale od jutra znów mam gorący czas w pracy i na kilka ładnych dni pewnie będę wyłączona z "normalnego" życia. Już dziś nie za bardzo mogłam się "obijać" i zanim zrobiłam zdjęcia była godzina 15, a wiadomo, że o tej porze roku za oknem robi się noc.
"Storm" pochodzi z kolekcji Ornate (zima 2012) Czerń połączona z trylionem biliardów :P holograficznych drobinek. Bardzo łatwo się aplikuje, nie smuży, nie tworzy prześwitów i nie bąbluje. Schnie bardzo szybko, a dwie warstwy dają pełne krycie. Pędzelek choć cienki, dobrze się prowadzi.
Chyba muszę wymienić mój złomowy aparat (albo nauczyć się posługiwać lustrzanką) Od razu wyjaśniam: nie mam na dłoniach takich żółtych plam, ani przy bokach paznokci. Nie wiem czemu w niektórych miejscach czerń spłynęła z płytki i delikatnie smuży. Ot, technika ;)
"Storm" będzie wspaniale prezentowała się w słoneczne dni. Wyczekuję ich z utęsknieniem.
Pozdrawiam, Polish Girl.
"Storm" pochodzi z kolekcji Ornate (zima 2012) Czerń połączona z trylionem biliardów :P holograficznych drobinek. Bardzo łatwo się aplikuje, nie smuży, nie tworzy prześwitów i nie bąbluje. Schnie bardzo szybko, a dwie warstwy dają pełne krycie. Pędzelek choć cienki, dobrze się prowadzi.
Chyba muszę wymienić mój złomowy aparat (albo nauczyć się posługiwać lustrzanką) Od razu wyjaśniam: nie mam na dłoniach takich żółtych plam, ani przy bokach paznokci. Nie wiem czemu w niektórych miejscach czerń spłynęła z płytki i delikatnie smuży. Ot, technika ;)
| Sztuczne światło |
| Bez słońca |
"Storm" będzie wspaniale prezentowała się w słoneczne dni. Wyczekuję ich z utęsknieniem.
Pozdrawiam, Polish Girl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)