Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilnp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilnp. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

Przegląd mojego helmera - lakiery indie

Helmer jaki jest każdy widzi ;) W ramach walki z nudą na blogu, przychodzę do Was z jego zawartością, a dokładniej rzecz ujmując: z pierwszą szufladą, w której trzymam lakiery marek niszowych, kręcone i wymyślane przez prywatne osoby (tzw. indie brands) Buteleczki, które posiadam to wytwory głównie Colors by Llarowe, Smitten Polish, Darling Diva, I Love Nail Polish (ILNP) Jest też kilku innych producentów, jednak są to pojedyncze egzemplarze.

Zaczynamy! Widok z lotu ptaka:


I zawartość:























Dajcie znać w komentarzach czy mam pokazywać następne szuflady.

Pozdrawiam, Polish Girl.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Gaia

"Gaia" to czwarty z kolei lakier z kolekcji Ultra Chrome Flakies, jaki będę miała przyjemność prezentować na swoim blogu. Jest ona raczej duo niż multichromem, a kolory w jakich się mieni to zieleń (taka bardzo zielona i żywa - ale nie jaskrawa) oraz królewski błękit. Prócz barw głównych możemy dostrzec również szmaragd oraz turkus. Zmiany i przechodzenie kolorów są  łatwe do zauważenia, podobnie jak w "Neon Rosebud" bywa, iż na każdej dłoni widoczny jest inny. Aplikacja identyczna jak przy poprzednich flakies, jednak w tym przypadku całkiem niezłe krycie uzyskujemy już po drugiej warstwie. Lekkie prześwity, występujące na niektórych paznokciach skorygowałam poprzez dołożenie trzeciej - bardzo cienkiej.



"Gaia" spodobała mi się ze względu na to, że połączenie zieleni i niebieskiego jest moim ulubionym. Bardzo lubię takie zestawienie w duochromach i chętnie kupują lakiery, które mienią się na te dwa kolory. Nie jest może ona tak zjawiskowa jak "Neon Rosebud", "Luna" czy "Supernova", jednak nie można jej odmówić urody.

Pozdrawiam, Polish Girl.

niedziela, 8 marca 2015

Neon Rosebud

Neon Rosebud to kolejny ultra chrome flakie, którym chciałam się z Wami "podzielić". Do aplikacji tego lakieru postanowiłam użyć metody gąbkowej. Niestety bardzo mnie rozczarowała, bo sporo osób zapewniało, że przy tego typu nakładaniu dwie warstwy kryją zupełnie. No więc nie, nie kryją, przynajmniej u mnie. Musiałam trzecią warstwę dołożyć, ale już tradycyjnie - pędzelkiem. Być może wina leży po stronie NR, jednak uważam to za mało prawdopodobne. Może ja robię coś źle - to już bardziej możliwe ;)

Sam lakier co tu dużo mówić, niesamowicie mnie oczarował i może stać się jednym z moich flejkowych ulubieńców. Neon Rosebud to typ, który mieni się wręcz szaleńczo. Wszelkie zmiany kolorów i przejścia między barwami widać bardzo dokładnie i wyraźnie. Nie da się ich przegapić. Wystarczy niewielka zmiana w oświetleniu, delikatne wygięcie palców i BUM! już inny kolor lub połączenie kilku zdobi nam paznokcie.

Podstawowym kolorem jest fuksja, której towarzyszy zieleń oraz złoto. Kolory się na przemian mieszają i wychodzą jeden przed drugi. Raz ciemniejsze i żywsze, a innym razem lekko przygaszone i jaśniejsze. Dodatkowymi bonusowymi barwami, które możemy zauważyć są: miedź, delikatny pomarańcz oraz żółć. Lakier zawiera też flejki niebieskie, które ciekawie odbijają się od różu dodając mu lekkiego ożywienia, gdy nie widać innych kolorów.

I tym razem musiałam robić zdjęcia w ciemnościach, ażeby móc dokładnie uchwycić wszelkie zmiany koloru. Za słabszą jakość zdjęć przepraszam, ale sądzę, że wszystko w miarę dokładnie widać.











Pozdrawiam, Polish Girl.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Open Fields

Dziś kolejna odsłona kolekcji Ultra Chrome Flakies marki ILNP, tym razem kolor o nazwie "Open Fields".

OF to flejki w kolorze świeżej, wibrującej trawiastej zieleni przechodzące w żółć podbitą złotem. Dodatkowe barwy jakie możemy na nich zauważyć to: ciemniejsza, elektryzująca zieleń oraz błękit lekko wpadający w turkus. W Open Fields podoba mi się to, że zmiana i przechodzenie kolorów jest dużo bardziej widoczne niż w Cold Fusion mimo, iż często zmienia się on "tylko" z jasnej zieleni w ciemną i odwrotnie. Najwięcej charakteru dodają mu jednak "bonusowe" miedziane flejki oraz żółć, którą widać jako osobny kolor, ale jednocześnie kolor rozjaśniający zieleń.

Mały minus daję lakierowi za to, że niebieskie tony ukazują się dopiero w dużym cieniu, pod naprawdę dziwnymi kątami i jedynie na bokach paznokci. Krycie również mnie rozczarowało, bo myślałam, że będzie to dwuwarstwowiec. Niestety, musiałam nałożyć trzy warstwy, a i tak miejscami widać lekkie prześwity. Aczkolwiek chyba zgodzicie się ze mną, że nie jest to jakaś poważna wada, która by ten lakier dyskwalifikowała.

Muszę Was jeszcze przeprosić za nieostre zdjęcia. Strasznie trudno było mi uchwycić kolor i jego nasycenie, a o dziwo wychodził on najlepiej, gdy obraz był lekko zamazany, nieostry i ziarnisty. Zmianę koloru również musiałam uchwycić w dosyć mocnym cieniu.







Pozdrawiam, Polish Girl.

środa, 4 lutego 2015

Cold Fusion + przypominajka o promocji

Cześć :) W dniu dzisiejszym swoją premierę mają flejki od ILNP. Kolor, który Wam pokażę nie jest tym, który sama wybrałam przy zbiorowych zakupach. "Cold Fusion" udało mi się odkupić od osoby, która (jak się okazało :P ) nie przepada za odcieniami teal/morskimi.

Ogólna charakterystyka flejków ILNP:

flejki multichromowe, metaliczne, fajnie się aplikują, jednak ich krycie bywa różne (zależy od koloru) większość kryje całkowicie już po drugiej warstwie (wyjątkiem jest Supernova - cztery warstwy) Błyskawicznie wysychają, trzymają się na paznokciach bardzo, bardzo długo i łatwo się zmywają (szybciej niż piaski, glittery i niektóre kremy. Nie wymagają metody foliowej)

Teraz o Cold Fusion:

CF, to lakier kryjący już przy drugiej warstwie, jak napisałam wyżej - współpraca z nim należy do przyjemnych i niekłopotliwych. Jego główny, bazowy kolor to teal/ciemny turkus (zależy od światła) Drugim w kolejności kolorem, który się z niego wydobywa jest niebieski przechodzący w granat. Kombinacje kolorystyczne, w które się układa: niebieski/teal/zieleń przecierana złotem lub teal podbity niebieskim/granatem. W mocno zaciemnionym miejscu lub pod bardzo dziwnym kątem wychodzi z niego fiolet, którego nie ujrzymy w oświetlonym pomieszczeniu/słońcu. Gdy światło pada wprost na niego jest czysto zielony lub niebieski.

Ten lakier jest naprawdę piękny, potrafi się niesamowicie zmieniać. Minusem jest jednak to, że te zmiany nie są jakoś bardzo widoczne. I tu małe wytłumaczenie: miałam całkiem niedawno na paznokciach Supernovą (tak się odmienia?) to jak szybko przechodziła z jednego koloru w drugi było niesamowite! Jej zmiany były widoczne nawet z większej odległości (Polish Girl, a dlaczego ma pani jedną rękę pomalowaną na fiolet, a drugą na zielono-różowo?) W przypadku Cold Fusion zmiana jest widoczna, ale nie jest do końca WOW, ponieważ kolory, w które przechodzi są bardzo podobne, sąsiadujące w palecie barw.

Nie chcę nikogo zniechęcać do CF, ale osobiście uważam, że lakier jest piękny, by posiadać go dopiero jako dalszy z całej flejkowej kolekcji.

Na paznokciach mam - warstwa odżywki Bielenda CC, dwie warstwy Cold Fusion.

Wybaczcie mi, że momentami dziwnie wyginam rękę, chciałam uchwycić wszystkie zmiany koloru, ale na tym lakierze to bardzo trudne. Dwa zdjęcia wykonane w ciemnościach, żeby pokazać Wam, iż fiolet jednak czasem się ukazuje :)








I jeszcze na koniec PRZYPOMNIENIE: pamiętajcie, że od dziś do 14 lutego u Imageeg --> KLIK macie szanse na darmową wysyłkę (list polecony ekonomiczny) Co trzeba zrobić?

- wchodzimy na allegro i kupujemy minimum 3 produkty marki Essie (odżywki, topy i base coaty też się liczą!)
- przechodzimy do płatności i formularza dostawy, w którym w wiadomości do sprzedającego wpisujemy "Zakupy z Polish Girl"
- zatwierdzamy i płacimy

Pamiętajcie, że rabat nie jest widoczny od razu i przyznawany automatycznie. Pani Edyta musi przeczytać Waszą wiadomość i zlecić zwrot pieniędzy za wysyłkę (w przypadku płatności payu) W przypadku zwykłej płatności tj. przelew internetowy, w którym wklepujemy sami dane - płacicie tylko za wybrane produkty. W razie wątpliwości zadajcie pytanie "do sprzedającego" widoczne przy każdej aukcji.

Podrawiam, Polish Girl.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Styczniowe nowości

Witajcie :) Dziś na szybko post z lakierowymi nowościami stycznia.

Zacznę może od moich największych skarbów, czyli od flejków marki ILNP (I Love Nail Polish) Lakieromaniaczki na całym świecie dosłownie oszalały na ich punkcie. Oczywiście my w Polsce też, dlatego ja wraz z kilkoma innymi dziewczynami postanowiłyśmy złożyć wspólne zamówienie. Dzięki heroicznemu wysiłkowi Ali wszystko się udało (no prawie wszystko, ale mały błąd został naprawiony i jeden zapomniany lakier już dolatuje do Polski) i teraz mogę się Wam pochwalić tymi oto cudeńkami:




Kolejne lakiery to: indus ze złotymi płatkami odkupiony na forumowym bazarku i dwa lakiery KIKO z kolekcji Cupcake, które kupiła dla mnie bardzo uczynna dusza :) Poison pozdrawiam!


Trzy glittery od Sally Hansen


I oczywiście kilka OPI od Pani Basi --> OPI na allegro



I to by było chwilowo na tyle :) A na sam koniec chciałam Wam tylko powiedzieć, że ja wraz z Panią Edytą, czyli Imageeg (na allegro) postanowiłyśmy zorganizować dla Was małą promocję, o której szczegółach będziecie mogły przeczytać już w środę na blogu.

Pozdrawiam, Polish Girl.