Cześć :) dziś na blogu KIKO Cupcake część 2 (i niestety ostatnia) Pineapple to słodki i uroczy teksturowiec w radosnym żółtym kolorze (przy moim odcieniu skóry wpada lekko w brzoskwiniowe tony) naładowany pomarańczowymi i brązowymi farfoclami. Podobnie jak jego zielony brat - bardzo łatwo się aplikuje i szybko wysycha. Dwie warstwy wystarczą do pełnego krycia, ale jeśli coś pójdzie nie tak, to i z nałożeniem trzeciej nie będzie problemu.
Lakier idealny by przywołać wiosnę :)
Pozdrawiam, Polish Girl.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cupcake. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cupcake. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 marca 2015
piątek, 13 lutego 2015
Pistachio - KIKO Cupcake
Lakiery teksturowe, które przypominają granit/zaschnięty cement nie są moimi ulubionymi. Mimo to, na widok kolekcji "Roughles" Nicole by OPI moje serce zabiło mocniej. Problem polegał na tym, że dostęp do niej był mocno utrudniony, a chwilę po jej wypuszczeniu już była wyprzedana. Z pomocą przyszła firma KIKO, która "ściągnęła" pomysł na teksturowce z mnóstwem różnokolorowych farfocli i nazwała je naprawdę słodko - Cupcake. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym i tej serii nie przegapiła :) Tak też się stało, ale nastąpił cud. KIKO otworzyła salon w warszawskiej Arkadii i z pomocą Dobrej Duszy udało mi się nabyć resztki kolekcji Cupcake. Resztki to dwa kolory: Pistachio i Pineapple. Dziś chciałabym pokazać Wam ten pierwszy.
"Pistachio" to jasna pistacjowa zieleń (kolor adekwatny do nazwy) z dodatkiem zielonych, niebieskich i pomarańczowych drobin, o cementowym wykończeniu :) Nakłada się bardzo wygodnie (przyjemny pędzelek) i daje pełne krycie już przy drugiej warstwie.
Moja niechęć została przełamana, serce zdobyte, a lakier trafił do kategorii "wiosenny i uroczy" ;)
A teraz proszę się przyznać, ile kolorów posiadacie w swoich zbiorach?
Pozdrawiam, Polish Girl.
"Pistachio" to jasna pistacjowa zieleń (kolor adekwatny do nazwy) z dodatkiem zielonych, niebieskich i pomarańczowych drobin, o cementowym wykończeniu :) Nakłada się bardzo wygodnie (przyjemny pędzelek) i daje pełne krycie już przy drugiej warstwie.
Moja niechęć została przełamana, serce zdobyte, a lakier trafił do kategorii "wiosenny i uroczy" ;)
A teraz proszę się przyznać, ile kolorów posiadacie w swoich zbiorach?
Pozdrawiam, Polish Girl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)