Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indie nail polish. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą indie nail polish. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2015

Gaia

"Gaia" to czwarty z kolei lakier z kolekcji Ultra Chrome Flakies, jaki będę miała przyjemność prezentować na swoim blogu. Jest ona raczej duo niż multichromem, a kolory w jakich się mieni to zieleń (taka bardzo zielona i żywa - ale nie jaskrawa) oraz królewski błękit. Prócz barw głównych możemy dostrzec również szmaragd oraz turkus. Zmiany i przechodzenie kolorów są  łatwe do zauważenia, podobnie jak w "Neon Rosebud" bywa, iż na każdej dłoni widoczny jest inny. Aplikacja identyczna jak przy poprzednich flakies, jednak w tym przypadku całkiem niezłe krycie uzyskujemy już po drugiej warstwie. Lekkie prześwity, występujące na niektórych paznokciach skorygowałam poprzez dołożenie trzeciej - bardzo cienkiej.



"Gaia" spodobała mi się ze względu na to, że połączenie zieleni i niebieskiego jest moim ulubionym. Bardzo lubię takie zestawienie w duochromach i chętnie kupują lakiery, które mienią się na te dwa kolory. Nie jest może ona tak zjawiskowa jak "Neon Rosebud", "Luna" czy "Supernova", jednak nie można jej odmówić urody.

Pozdrawiam, Polish Girl.

środa, 8 kwietnia 2015

Lucasha

Lucasha to kolejny lakier od Darling Diva z kolekcji MonsterCrush jaki będę miała przyjemność Wam zaprezentować (pierwszym była Ursha) Podobnie jak siostra jest ona lakierem bardzo obfitym, składa się z opalizującego glitteru (który jest tak cienki, że w zasadzie można uznać go za flakies) oraz holograficznego shimmeru. Jej kolory to: róż, jasny fiolet wpadający w lawendę oraz złoto. Momentami lakier wydaje się być nawet srebrno-niebieski. Zarówno w słońcu jak i cieniu prezentuje się niesamowicie. Uważam, że cała kolekcja MC jest naprawdę zjawiskowa. Aplikacja bez zarzutu, Lucasha nakłada się łatwo, kryje przy dwóch normalnych warstwach, schnie szybko. Trwałość naprawdę świetna, zdjęcia robione dziś w piąty dzień po nałożeniu lakieru (dlatego też musicie wybaczyć mi lekko starte końcówki)





Pozdrawiam, Polish Girl.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Ursha

Cześć, dziś przychodzę do Was z lakierową nowością, która od razu stała się moim ulubieńcem, a dokładniej ulubienicą, bo została nazwana imieniem żeńskim - Ursha. Została ona stworzona przez markę Darling Diva (indie) i mogę śmiało powiedzieć, że jednym z piękniejszych lakierów jakie w życiu widziałam.

"Ursha" to mix złotych flejków, zielonego i niebieskiego glitteru oraz holograficznego shimmeru zatopionego w złoto-oliwkowej bazie, która ma lekko miedziane podbicie.  Lakier tak obfity i bogaty, że przypomina mi jedno z jaj Fabergé. Ciekawostką może być fakt, iż glitter znajdujący się w tym lakierze jest bardzo, ale to bardzo cienki. Mógłby w zasadzie przypominać flejki, gdyby nie jego regularny, równy kształt (hexy)

Sama "Ursha" aplikuje się bardzo dobrze, a mimo iż pierwsza warstwa dosyć słabo kryje - druga wszystko wyrównuje i ukrywa wszelkie prześwity. Wysycha na lekki mat/satynę.

Zdjęcia robione w świetle dziennym, w świetle dziennym obok stojącej lampy, oraz w sztucznym świetle (pod żyrandolem... :P )










Prawda, że piękna?

Pozdrawiam, Polish Girl.