czwartek, 24 lipca 2014

The oncoming storm

Dziś (w dniu mojego wyjazdu na mocno zasłużony odpoczynek) postanowiłam na paznokcie nałożyć jeden z nowych nabytków od Smitten. Padło na The Oncoming Storm :)

TOS, to żelowa baza w kolorze niebieskim (Royal Blue) z domieszką (ogromną!) srebrnego glitteru. Jego konsystencja jest przyjemna i lakier dobrze się aplikuje nawet przy drugiej warstwie (niektóre żelki i glitty mocno glutkują przy kolejnych warstwach) Krycie bez zarzutu - jedna warstwa wygląda dobrze, a dwie to już ideał ;) Wykończenie lekko chropawe, dlatego ja nałożyłam solidną warstwę topu (Poshe) Moim zdaniem tego typu lakiery należy przykrywać topem, gdyż dopiero on wydobywa pełną głębię koloru. Sam lakier jest bardziej płaski i o wiele bledszy.

Niestety nie mam dobrego aparatu i nie jestem w stanie uchwycić tego jak ten lakier wygląda. Nie wiem czy w ogóle da się to zrobić, bo oglądając swatche z zagranicznych blogów stwierdzam, że na żadnym zdjęciu The Oncoming Storm nie wygląda tak jak w rzeczywistości. A prezentuje się nieziemsko i obłędnie. Przypatrując się swoim paznokciom mam wrażenie, że ten kolor zaraz mnie pochłonie i dosłownie się w nim zatopię :) W sztucznym świetle ładnie migocze i faktycznie wygląda jak niebo przed nadchodzącą burzą, ale w świetle dziennym i lekko pochmurnym jest tak niebieski, mocny i głęboki, że aż nierzeczywisty.







Pozdrawiam Was serdecznie, Polish Girl.

3 komentarze:

  1. Jaki ładny efekt ! Oj ten lakier będzie mój !

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam lakiery z takim efektem! A kolorek jest na prawde sliczny!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz do powiedzenia coś ciekawego lub zabawnego - nie krępuj się!
Jeśli jesteś tu po to, by napisać coś obraźliwego - odejdź i nigdy nie wracaj.