wtorek, 22 lipca 2014

Haul - part 1

Cześć i czołem :) Dziś krótka notka przedstawiająca moje lakierowe zakupy z ostatnich tygodni. Tak się składa, że czekam jeszcze na trzy przesyłki (w tym dwie z USA) i prawdopodobnie haul będzie miał swoją drugą część. Jednak stanie się to dopiero po urlopie, na który udało mi się wreszcie wybrać. Posty skleciłam wcześniej i teraz dodaję je z automatu, gdyż moim jedynym źródłem internetu będzie (już jest?) telefon.

Pierwsze moje zakupy, to lakiery indie od Smitten Polish:

Lewa-prawa: The Oncoming Storm, Seahorse Rodeo, Girl Sprouts, Jellyfish Rave

Wakacyjna kolekcja Noelie bardzo wpadła mi w oko, chciałabym mieć jeszcze dwa kolory.

Następne były zakupy na colorowo:



 Lubię lakiery od CA za niską cenę, świetną jakość i dużo nowości :)

I na sam koniec zakupy u Pani Basi:


Dziewczyny, Pani Basia posiada w swojej ofercie lakiery OPI z letniej, brazylijskiej kolekcji! Buteleczka tylko 23 zł!!! :D

I chwilowo, to by było na tyle.

Pozdrawiam, Polish Girl.

9 komentarzy:

  1. Z wielką chęcią zobaczyłabym te lakiery Smitten Polish na paznokciach. W buteleczkach wyglądają bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze lakiery są mega!!!! Chętnie poczytam ich recenzję ale taką od serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. woow, ale zakupy! wszystko super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze lakiery odjazdowe :) już kupiłam u Pani Basi 5 lakierów :) z resztą to nie pierwsze zakupy u tej sympatycznej allegrowiczki. UDANEGO URLOPU!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. O rajku jakie cudeńka - szczególnie te z pierwszego zdjęcia - zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smittenki, smittenki, smittenki (ślini_się) <3

    OdpowiedzUsuń
  7. aaa Pani Basia ma złoty taco glitter hahahahah <3 kusi kusi ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Basia ma wszystko ;) :P Bierz póki jest.

      Usuń

Jeśli masz do powiedzenia coś ciekawego lub zabawnego - nie krępuj się!
Jeśli jesteś tu po to, by napisać coś obraźliwego - odejdź i nigdy nie wracaj.