Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honey Ryder. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honey Ryder. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 maja 2013

Honey Ryder - The Bond Girl Liquid Sand

Czas na prezentację kolejnego piaskowego lakieru z kolekcji "The Bond Girls". Po czterech dniach noszenia na paznokciach "Jinx" zapragnęłam odmiany. Mój wybór padł tym razem na złociutką "Honey Ryder", do której zapłonęłam miłością od pierwszego wejrzenia.

Zacznę od tego, że "Honey" ma cięższą konsystencję niż piaski, których używałam do tej pory. Jest przyjemnie rzadka, ale jest jednocześnie taka zwarta i zbita. Przypomina zmielony na pyłek złoty piasek, który ktoś wymieszał z jakąś cieczą. Najlepszym określeniem dla niej jest płynne złoto :)


Aplikacja lakieru nie jest trudna, ale też do najłatwiejszych nie należy. Drugą warstwę nakłada się trochę ciężej i łatwo zrobić na płytce jakieś zgrubienie. Na szczęście po wyschnięciu wszystko się układa jak trzeba i błędy nie są widoczne. Nie polecam malowania paznokci przy sztucznym świetle, tak jak ja malowałam. Lakier błyszczał i nie widziałam za bardzo co i jak maluję ;) Pozalewałam sobie trochę skórki, a wyczyszczenie ich nie było takie proste.

"Honey Ryder" to piasek, w kolorze bardzo jasnego złota, nie jest to typowy żółciak, który będzie mocno błyszczał na paznokciach. Jest to raczej przygaszone, zimne złoto. Na dłoniach prezentuje się bardzo ładnie, ale nie mogę napisać szczerze, że "to jest to". Czegoś mi w nim brakuje, choć do końca nie potrafię tego sprecyzować. Pokładałam w nim wielkie nadzieje, ale trochę się rozczarowałam. Wydaje mi się, że nie za bardzo pasuje do moich jasnych dłoni. Poczekam jeszcze trochę i zobaczę jak będzie się prezentował na dłoniach opalonych.







Co myślicie o "Honey Ryder"?

Pozdrawiam, Polish Girl.

poniedziałek, 6 maja 2013

Najnowsze nabytki lakierowe

Oglądanie i śledzenie nowości lakierowych to fajna sprawa. Jednak jeszcze fajniej jest owe nowości kupować. Jako wielka fanka piasków OPI (to moim zdaniem jedna z ciekawszych formuł lakierów do paznokci) nie mogłam przejść obojętnie obok serii z kobietami agenta 007. Kolekcja była zapowiadana już jakiś czas temu i od razu wpadła mi w oko. Zawiera ona sześć piasków, które były inspirowane dziewczynami słynnego agenta.

Od lewej: "Solitaire", "Honey Ryder", "Pussy Galore", "Tiffany Case", "Jinx", "Vesper".

Piaski prezentują się naprawdę ciekawie, więc oczywistym było dla mnie, że przygarnę do swojej kolekcji kilka z nich. W oko wpadły mi "Vesper", "Honey Ryder" oraz "Jinx", jednak po obejrzeniu dwóch milionów swatchy w internecie okazało się, że "Vesper" nie prezentuje się na paznokciach tak ładnie, jak na wzorniku. Zastąpiłam ją "Solitaire", która (o dziwo) bardzo przypadła mi do gustu (nie lubię białych/srebrnych lakierów do paznokci)

Lakiery zamówiłam w sklepie internetowym Victoria's Beauty już na początku kwietnia (piszczałam z radości, gdy zobaczyłam, że mają je w ofercie) buteleczki dotarły do mnie jednak dopiero po ok. miesiącu. Wybrałam lakiery pełnowymiarowe, ponieważ stwierdziłam, iż miniaturek nie opłaca się kupować. Zestaw czterech kosztował ok. 66 złotych, czyli tyle ile dwa duże lakiery (cena jednego to 33 złote, moim zdaniem bardzo atrakcyjna) i zawierał dwa piaski, które chciałam mieć plus dwa, które niespecjalnie mi się podobają ("Vesper" i "Pussy Galore")

Moje piaski to: "Solitaire", "Honey Ryder" oraz "Jinx"


Korzystając z okazji, która mi się niespodziewanie trafiła, kupiłam jeszcze lakier OPI Designer Series w kolorze Classic. Lakier ten "chodził" za mną od dawna, jednak trudno było go dostać, a jeśli już, to cena była dosyć wysoka (ok. 65 złotych) Ja swój dopadłam na allegro za 45 złotych.


Sprawiłam sobie jeszcze mały, urodzinowy bonus na "wypróbowanie": lakier Color Club w odcieniu "Wild at Heart". Jest to piękny holograficzny fiolet, z mnóstwem drobinek, które dają naprawdę niesamowity efekt.




Podglądowy swatch z internetu:



Uważam, że prezentuje się naprawdę niesamowicie. Już nie mogę się doczekać kiedy pomaluję nim paznokcie. Przeraża mnie jedynie jego pędzelek, który jest strasznie wąziutki.

Pozdrawiam, Polish Girl.